Pijany kierowca wiózł w samochodzie… kradzione cielę. Niecodzienna przejażdżka skończyła się w rowie

Opublikowano 10 lipca 2020 przez
Pijany kierowca wiózł w samochodzie… kradzione  cielę. Niecodzienna przejażdżka skończyła się w rowie
fot. KMP Nowy Sącz

Najpierw ukradli cielaka, potem zapakowali go do osobówki i szybko odjechali ze swoim łupem. Ich przygoda zakończyła się na drzewach porastających stromą skarpę. Odpowiedzą za kradzież, a kierowca za jazdę w stanie nietrzeźwości i bez uprawnień.

Dwóm mieszkańcom powiatu nowosądeckiego, którzy 8 lipca przed południem ukradli stukilogramowe cielę, które pasło się na łące nie zabrakło fantazji. Zapakowali jałówkę na tylne siedzenie samochodu osobowego marki Rover i odjechali.

Jazda z takim pasażerem chyba nie należała do najłatwiejszych, bo kilkanaście kilometrów dalej, na łuku drogi kierowca, stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi i uderzył w drzewa porastające stromą skarpę. Wówczas mężczyźni pospiesznie opuścili samochód i uciekli zostawiając w środku cielaka.

Wezwani na miejsce zdarzenia strażacy zajęli się pojazdem i zwierzęciem, a policjanci sprawdzili pobliski teren szukając osób, które podróżowały samochodem. Przy jednym z gospodarstw mundurowi odnaleźli dwóch rannych mężczyzn, którzy przyznali się do kradzieży cielaka. Jak można się było spodziewać obydwaj byli pijani. 44-letni kierowca miał prawie 2,5 promila, a jego 32-letni kompan niewiele mniej, bo ponad 2 promile. Dodatkowo 44-latek prowadził samochód bez uprawnień. Mężczyźni zostali przetransportowani do szpitala na badania. Zwierzę trafiło pod opiekę weterynarza, a następnie zostało przekazane właścicielowi.

Ta niecodzienna przejażdżka zapewne na długo zostanie w pamięci obu mężczyzn. Teraz Komisariat Policji w Nawojowej będzie prowadził postępowania w sprawie kradzieży oraz spowodowania wypadku drogowego w stanie nietrzeźwości i kierowania pojazdem bez uprawnień. Złodziejom grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

/źródło: KMP Nowy Sącz