Na modernizowanym odcinku obwodnicy zachodniej Nowego Sącza doszło do czasowego wstrzymania głównych robót. Jak wynika z informacji przekazanych przez Radio Kraków, po usunięciu warstw nawierzchni okazało się, że podbudowa drogi jest w znacznie gorszym stanie, niż wcześniej zakładano. Oznacza to konieczność wykonania dodatkowych prac i przebudowy części konstrukcji jezdni.
Według doniesień Radia Kraków, po sfrezowaniu asfaltu badania wykazały, że dolna warstwa konstrukcyjna nie spełnia wymaganych parametrów i nie nadaje się do dalszego wykorzystania. W efekcie wykonawca musiał wstrzymać zasadnicze roboty i rozszerzyć zakres inwestycji. Odkrycie to może jednocześnie tłumaczyć, dlaczego obwodnica zachodnia Nowego Sącza uległa tak znacznemu zniszczeniu już po około dziesięciu latach od oddania do użytku.
Pośpiech sprzed lat może mieć dziś swoje konsekwencje
Radio Kraków wskazuje, że źródłem obecnych problemów może być sposób realizacji inwestycji sprzed około dziesięciu lat. Budowa zachodniej obwodnicy miała być prowadzona w bardzo szybkim tempie, ponieważ niedotrzymanie terminu groziło utratą przyznanego dofinansowania.
Ta sytuacja po raz kolejny pokazuje, jak duże znaczenie dla jakości inwestycji mają ramy czasowe, w których są one realizowane. Wielomiesięczne procedury administracyjne często sprawiają, że na wykonanie samych robót pozostaje znacznie mniej czasu, niż pierwotnie zakładano. Efektem mogą być konieczne kosztowne remonty już po kilku lub kilkunastu latach użytkowania infrastruktury oraz kolejne utrudnienia dla kierowców.
Remont ma zakończyć się w tym roku
Mimo wykrytych problemów inwestor zapewnia, że modernizowany odcinek obwodnicy zachodniej Nowego Sącza ma pozostać zgodny z dotychczasowym harmonogramem i jeszcze w tym roku odzyskać przejezdność po ułożeniu nowej nawierzchni. Jednocześnie konieczność wykonania dodatkowych robót oznacza wzrost kosztów całej inwestycji.
źródło: Radio Kraków
