Przejdź do treści

Trener personalny o świątecznej przerwie, regeneracji i powrocie do treningów na siłowni

Trening siłowy - Martwy ciąg

Okres świąteczny bardzo często bywa momentem, w którym osoby regularnie trenujące mają poczucie utraty formy. Zmiana rytmu dnia, więcej jedzenia, mniej ruchu i przerwa od siłowni sprawiają, że powrót do treningów po kilku lub kilkunastu dniach wydaje się trudniejszy, niż był w rzeczywistości. Tymczasem, jak podkreśla trener personalny Mikołaj Woch, taka przerwa wcale nie musi oznaczać regresu – pod warunkiem, że zostanie dobrze wykorzystana.

– Większość osób traktuje przerwę jak coś negatywnego, a to często jedyny moment w roku, kiedy organizm naprawdę ma szansę odpocząć – mówi Mikołaj. Jak zaznacza, regularny trening to ciągłe obciążanie mięśni, stawów i układu nerwowego. Kilkudniowa lub tygodniowa pauza pozwala „dogonić” regenerację, na którą w normalnym trybie zwyczajnie nie ma czasu.

Sen i alkohol decydują o tym, czy regeneracja zadziała

Kluczowym warunkiem, by przerwa faktycznie przyniosła korzyści, jest jakość snu i rozsądne podejście do alkoholu. – Jeżeli ktoś śpi dłużej i nie nadużywa alkoholu, organizm bardzo szybko zaczyna się odbudowywać – podkreśla trener personalny. Ograniczenie alkoholu zmniejsza stan zapalny, poprawia regenerację mięśni i pozwala układowi nerwowemu realnie się wyciszyć. Wtedy nawet kilka dni bez treningu może przełożyć się na lepsze samopoczucie i większą gotowość do wysiłku.

Układ nerwowy też potrzebuje odpoczynku

Jak zwraca uwagę trener personalny, to właśnie układ nerwowy jest jednym z najbardziej przeciążonych elementów u osób trenujących regularnie. Intensywne treningi siłowe i interwałowe wymagają ciągłej koncentracji, koordynacji i szybkiej reakcji. – Krótka przerwa pozwala temu systemowi się „zresetować”, co po powrocie często daje lepsze czucie ruchu i większą kontrolę nad ciałem – mówi Mikołaj.

Spadek formy po przerwie jest normalny

Pierwsze treningi po świętach niemal zawsze sprawiają wrażenie cięższych. – Mięśnie szybciej się męczą, a ciężary wydają się nagle większe – wyjaśnia trener. To jednak nie oznacza realnej utraty formy. Jest to efekt chwilowego obniżenia efektywności połączeń nerwowo-mięśniowych. Układ nerwowy potrzebuje kilku jednostek treningowych, by znów pracować na pełnych obrotach.

Pamięć mięśniowa działa szybciej, niż się wydaje

Jak podkreśla Mikołaj, kluczową rolę odgrywa pamięć mięśniowa. Dzięki niej organizm bardzo szybko adaptuje się do znanych wcześniej bodźców. – W praktyce po około tygodniu rozsądnych treningów większość osób wraca do obciążeń zbliżonych do tych sprzed przerwy – mówi trener personalny. Warunkiem jest brak pośpiechu i stopniowe zwiększanie intensywności.

Spokojny powrót zamiast nadrabiania strat

Największym błędem po przerwie jest próba natychmiastowego powrotu na sto procent. – Jeśli ktoś próbuje „odrobić święta” w tydzień, bardzo często kończy się to przeciążeniem albo kontuzją – zaznacza Mikołaj. Spokojna adaptacja pozwala utrzymać ciągłość treningów i realnie szybciej wrócić do formy.

Przerwa jako element długofalowej strategii

Z perspektywy długoterminowej przerwy nie są wrogiem progresu. Jak podsumowuje trener personalny, osoby trenujące latami uczą się traktować takie momenty jako część procesu. – To nie cofanie się, tylko inwestycja w to, żeby móc trenować dalej – podkreśla Mikołaj.

Więcej informacji o podejściu treningowym Mikołaja Wocha można znaleźć na stronie: https://mikolajwoch.pl