Przejdź do treści

Sandecja z pierwszą porażką w sezonie

fot. pixbay.com

W sobotnie popołudnie Sandecja Nowy Sącz poniosła pierwszą porażkę w obecnym sezonie Betclic 2. Ligi. Lider tabeli uległ w Krakowie drużynie Hutnika 1:2, tracąc komplet punktów po emocjonującym, choć niepozbawionym błędów spotkaniu.

Przebieg spotkania

Pierwsza połowa nie obfitowała w okazje bramkowe. Gra toczyła się głównie w środku pola, a nieliczne próby obu zespołów kończyły się na niecelnych strzałach z dystansu. Kibice musieli więc czekać na więcej emocji do drugiej części meczu.

Po przerwie inicjatywę przejął Hutnik. Gospodarze agresywnie podeszli pod bramkę Sandecji i wkrótce objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę głową do siatki skierował Dawid Burka. Sytuacja zmusiła sądeczan do odważniejszych ataków, jednak brakowało im konkretów pod polem karnym rywali.

W 70. minucie kibice Sandecji mogli odetchnąć z ulgą. Po szybkiej kontrze piłkę w polu karnym otrzymał Rafał Wolsztyński i mocnym, płaskim uderzeniem wyrównał wynik spotkania. Niestety radość trwała krótko – już dwie minuty później nieuwagę defensywy sądeczan wykorzystał Kacper Prusiński, ustalając wynik na 2:1 dla gospodarzy.

Głos trenera Sandecji

Po zakończeniu meczu trener Łukasz Mierzejewski nie krył rozczarowania rezultatem, choć podkreślił, że jego drużyna zagrała dobre zawody. – „Myślę, że zobaczyliśmy dzisiaj bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu i w wykonaniu przeciwnika. Niestety zakończył się źle dla nas, przegraliśmy mecz, ale jestem zadowolony z gry. Pierwsza połowa wyrównana, były sytuacje z jednej, jak i drugiej strony” – mówił szkoleniowiec Sandecji.

Pierwszy przegrany test

Dla Sandecji była to pierwsza porażka w sezonie, która przerwała serię meczów bez przegranej. Zespół z Nowego Sącza pozostaje jednak w ścisłej czołówce tabeli i już w kolejnych kolejkach będzie miał okazję, by udowodnić, że niepowodzenie w Krakowie było jedynie chwilową wpadką.