Przejdź do treści

Remis wyrwany liderowi. Sandecja trafiła w ostatniej akcji meczu

Unia Skierniewice - Sandecja Nowy Sącz - fot. A. Marś

Sandecja Nowy Sącz wróciła ze Skierniewic z cennym punktem. Choć przegrywała już 0:2, w końcówce spotkania odrobiła straty i doprowadziła do remisu w doliczonym czasie gry.

Niedzielne spotkanie rozpoczęło się od zdecydowanych ataków lidera II ligi. Już w 5. minucie Unia Skierniewice objęła prowadzenie po rzucie rożnym. Piłka wybita z linii bramkowej trafiła pod nogi Krzysztofa Toporkiewicza – byłego zawodnika Sandecji – który precyzyjnym strzałem w okienko pokonał Mateusza Jelenia.

Chwilę później bliski wyrównania był Bartłomiej Kasprzak, jednak jego uderzenie zostało zablokowane. Po drugiej stronie boiska groźnie zrobiło się po akcji Karola Turka, lecz skutecznie interweniował bramkarz Sandecji.

W kolejnych minutach gra przeniosła się do środkowej strefy, choć nie brakowało sytuacji podbramkowych. W 42. minucie gospodarze podwyższyli prowadzenie – Kamil Sabiłło wykorzystał dobre podanie i wygrał pojedynek, ustalając wynik pierwszej połowy na 2:0.

Próby odrabiania strat

Po przerwie zespół z Nowego Sącza ruszył do odrabiania strat. Blisko zdobycia bramki był Daniel Pietraszkiewicz, który po przechwycie Kacpra Talara znalazł się w dogodnej sytuacji, lecz jego strzał obronił bramkarz Unii.

Sandecja szukała swoich szans także po stałych fragmentach gry. Po dośrodkowaniach próbował między innymi Wojciech Błyszko, a później również Wiktor Pleśnierowicz, jednak długo brakowało skutecznego wykończenia.

Końcówka, która zmieniła wszystko

Przełom nastąpił dopiero w 84. minucie. Po błędzie bramkarza gospodarzy przy górnej piłce czujnie zachował się Wiktor Pleśnierowicz, zdobywając kontaktowego gola.

Zespół prowadzony przez Rafała Smalca nabrał wiatru w żagle i do końca walczył o wyrównanie. Udało się w samej końcówce. W 94. minucie, po dośrodkowaniu Daniela Pietraszkiewicza, piłkę tuż przed bramką przejął Aleksander Wołczek i skierował ją do siatki. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie.

Punkt, który podtrzymuje serię

Remis 2:2 na stadionie lidera oznacza, że Sandecja pozostaje niepokonana w rundzie wiosennej. Po 27. kolejce drużyna zajmuje czwarte miejsce w tabeli II ligi.

Unia Skierniewice – Sandecja Nowy Sącz 2:2 (2:0)

Bramki: Toporkiewicz 5’, Sabiłło 42’ – Pleśnierowicz 84’, Wołczek 90+4’.

Żółte kartki: Turek, Sabiłło, Kamiński, Bida – Kasprzak, Pleśnierowicz, Juszczyk, Wołczek, Skałecki.

Sędzia: Aleksander Borowiak (Poznań).

Składy obu zespołów

Unia Skierniewice: Rafał Grocholski – Jan Mierzwa (60. Julian Kamiński), Eryk Woliński, Mateusz Stępień, Jonatan Straus, Karol Turek (61. Kuba Czarnecki), Jakub Jaroch (76. Jan Kozdryk), Damian Makuch, Maksymilian Kosior (80. Igor Ławrynowicz), Krzysztof Toporkiewicz, Kamil Sabiłło (60. Bartosz Bida).

Sandecja Nowy Sącz: Mateusz Jeleń – Kamil Ogorzały, Wojciech Błyszko, Wiktor Pleśnierowicz, Karol Smajdor (71. Przemysław Skałecki), Kacper Talar, Tomasz Kołbon (90. Kamil Słaby), Bartłomiej Kasprzak (46. Aleksander Wołczek), Maciej Żurawski (71. Adam Brenkus), Daniel Pietraszkiewicz, Bartłomiej Juszczyk (46. Filip Piszczek).

źródło: sandecja.pl