W sprawach o rozwód, którym towarzyszy przemoc domowa, obowiązujące przepisy pozwalają na szybkie zastosowanie środków mających zapewnić bezpieczeństwo osobom pokrzywdzonym. Co istotne, możliwe jest odseparowanie sprawcy od ofiary niezależnie od tego, kto jest właścicielem wspólnie zajmowanego mieszkania.
Jak wyjaśnia adwokat Iwona Mastalerz, prowadząca kancelarię w Nowym Sączu, wiele osób wciąż nie zdaje sobie sprawy z tego, że Policja dysponuje dziś znacznie szerszymi uprawnieniami niż jeszcze kilka lat temu.
Po interwencji funkcjonariusze mają obowiązek ocenić stopień zagrożenia dla życia i zdrowia osób znajdujących się w mieszkaniu. Jeżeli uznają, że istnieje realne ryzyko dalszej przemocy, mogą natychmiast zastosować środki ochrony wobec sprawcy.
W zależności od okoliczności mogą zostać wydane nakaz opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania oraz jego bezpośredniego otoczenia, zakaz zbliżania się do miejsca zamieszkania, zakaz zbliżania się do osoby pokrzywdzonej na określoną odległość, a także zakaz kontaktowania się z nią, również telefonicznie lub za pośrednictwem poczty elektronicznej.
Takie decyzje są wykonywane od razu. Osoba, wobec której wydano nakaz, może zabrać jedynie najpotrzebniejsze rzeczy osobiste, takie jak dokumenty, leki, klucze czy odzież, i musi opuścić mieszkanie w obecności funkcjonariuszy.
Policyjny nakaz obowiązuje przez 14 dni. Jeżeli zagrożenie nie ustąpiło, poszkodowany może w tym czasie złożyć do sądu wniosek o przedłużenie zastosowanych środków ochrony.
Co istotne, postępowanie dotyczące zakazu zbliżania się lub nakazu opuszczenia mieszkania jest całkowicie niezależne od sprawy rozwodowej. Sąd rozpoznaje takie wnioski w trybie przyspieszonym, jednak podobnie jak w innych postępowaniach konieczne jest przedstawienie odpowiednich dowodów potwierdzających okoliczności sprawy.
W praktyce często pojawia się również pytanie, czy sprawca może zostać zobowiązany do opuszczenia domu, którego jest właścicielem. Przepisy nie pozostawiają w tej kwestii wątpliwości. Ochrona życia i zdrowia osób pokrzywdzonych ma pierwszeństwo przed możliwością korzystania z nieruchomości. Wydanie nakazu nie oznacza jednak utraty prawa własności – właściciel nie zostaje pozbawiony swojego majątku, a jedynie czasowo traci możliwość przebywania w miejscu, w którym znajdują się osoby wymagające ochrony.
Kwestie związane z własnością nieruchomości czy podziałem majątku są rozstrzygane dopiero w odrębnych postępowaniach. Dzięki temu osoby doświadczające przemocy mogą bezpiecznie pozostać w dotychczasowym miejscu zamieszkania do czasu zakończenia spraw rodzinnych.
Adwokat Iwona Mastalerz zwraca jednocześnie uwagę, że przepisy chronią nie tylko osoby pokrzywdzone, ale również tych, wobec których wysuwane są nieprawdziwe oskarżenia. Zdarza się, że zarzuty dotyczące przemocy domowej stają się elementem konfliktu małżeńskiego lub strategii procesowej w sprawie rozwodowej. Każda taka sytuacja wymaga indywidualnej analizy i rzetelnego postępowania dowodowego.
Nieprzestrzeganie zakazów orzeczonych przez sąd może skutkować odpowiedzialnością karną, a ich wykonywanie pozostaje pod nadzorem Policji.
Osoby poszukujące pomocy prawnej w sprawach dotyczących przemocy domowej, rozwodu czy ochrony swoich praw powinny pamiętać, że szybka reakcja oraz właściwie dobrana strategia działania mogą mieć istotny wpływ na bezpieczeństwo i przebieg całego postępowania.
