Przejdź do treści

Obwodnica zachodnia Nowego Sącza nadal bez remontu. Nawierzchnia w fatalnym stanie

Fatalny stan nawierzchni na obwodnicy zachodniej Nowego Sącza w Podrzeczu.

Zachodnia obwodnica Nowego Sącza nadal nie doczekała się zapowiadanego remontu, mimo licznych deklaracji i komunikatów starostwa powiatowego. Na wielu odcinkach stan nawierzchni jest bardzo zły i może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Jezdnia jest popękana, pełna ubytków i kolein, widoczne są zapadnięcia oraz rozległe łaty po wcześniejszych naprawach. Doraźne prace nie przyniosły trwałej poprawy, a degradacja nawierzchni postępuje. Spod kół przejeżdżających pojazdów odrywają się drobne fragmenty asfaltu, co stwarza dodatkowe niebezpieczeństwo.

Fatalny stan nawierzchni na obwodnicy zachodniej Nowego Sącza w Podrzeczu.
Screensho
Screenshot

Wielokrotne zapowiedzi starostwa

Starostwo Powiatowe w Nowym Sączu wielokrotnie informowało o planowanym remoncie zachodniego odcinka obwodnicy. Wiosną 2025 roku zapowiadano, że prace remontowe ruszą pod koniec wakacji. Kilka miesięcy później, w listopadzie, w starostwie podpisano umowę z wykonawcą przebudowy i przedstawiono szczegółowe informacje o zakresie inwestycji oraz jej finansowaniu. Z opublikowanego wtedy harmonogramu wynikało już, że zasadnicza część robót drogowych została zaplanowana dopiero na 2026 rok, a zakończenie całego zadania przewidziano dopiero w 2027 roku.

Część obwodnicy wyremontowana w 2024 roku

Nie cała trasa pozostaje jednak w jednakowo złym stanie. W 2024 roku wyremontowano fragment obwodnicy od strony Biczyc. Ten odcinek jest dziś w zdecydowanie lepszej kondycji technicznej i wyraźnie odróżnia się od pozostałej części trasy. Problem dotyczy dalszych fragmentów obwodnicy, gdzie nawierzchnia jest mocno zniszczona. Kontrast pomiędzy odcinkiem po modernizacji a resztą drogi pokazuje skalę problemu i pilną potrzebę przeprowadzenia zapowiadanego remontu.

Droga oddana w 2015 roku

Obecny stan techniczny obwodnicy budzi uzasadnione zdziwienie, jeśli uwzględni się fakt, że trasa została oddana do ruchu w 2015 roku. Nie jest to więc droga o długiej historii eksploatacji. Tym bardziej zaskakuje skala uszkodzeń nawierzchni, pęknięć i deformacji jezdni. Od obwodnicy, która miała stanowić nowoczesny element układu komunikacyjnego i impuls rozwojowy dla tej części regionu, można było oczekiwać znacznie większej trwałości i odporności na obciążenia.

Ciężki ruch wraca na drogi lokalne

Zły stan nawierzchni sprawia, że obwodnica nie jest w pełni wykorzystywana zgodnie ze swoim przeznaczeniem. Część pojazdów ciężarowych omija zniszczone odcinki i wybiera przejazd drogami lokalnymi. Ruch TIR-ów i dużych samochodów pojawia się więc na trasach prowadzących przez Świniarsko, Podrzecze i Brzezną. Oznacza to dodatkowe obciążenie lokalnych ulic i zwiększony ruch ciężkich pojazdów w pobliżu zabudowy oraz obiektów użyteczności publicznej. W praktyce prowadzi to do sytuacji, w której obwodnica — mimo że istnieje — nie spełnia w pełni swojej podstawowej funkcji odciążania ruchu lokalnego.