Najpierw w korycie Popradu znaleziono samochód osobowy, a podczas przeszukiwania okolicy ciało jego właściciela. Sekcja zwłok wykazała, że mieszkaniec Nowego Sącza zmarł w wyniku utonięcia. Śledczy nadal ustalają, jak pojazd znalazł się w rzece.
Do zdarzenia doszło prawdopodobnie w poniedziałek 2 marca. Przed godziną dziesiątą służby otrzymały zgłoszenie o czarnej KII znajdującej się w korycie rzeki Poprad. W pojeździe nie było żadnej osoby.
Na miejsce skierowano strażaków z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu. Do działań zadysponowano trzy zastępy ratowniczo-gaśnicze oraz ponton. Samochód został wydobyty z rzeki i przekazany policji.




Ciało odnalezione w pobliżu
Podczas przeszukiwania terenu natrafiono na ciało mężczyzny. Znajdowało się ono na jednej z wysp na rzece Poprad, w odległości około kilometra od miejsca, gdzie wcześniej odnaleziono samochód.
Na miejscu pracowała grupa dochodzeniowa pod nadzorem prokuratora. Wstępne czynności wykluczyły udział osób trzecich. Ustalono również, że wyłowiony z rzeki pojazd należał do odnalezionego mężczyzny.
Sekcja zwłok i dalsze ustalenia
Sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną śmierci sześćdziesięcioośmioletniego mieszkańca Nowego Sącza było utonięcie. Na ciele mężczyzny nie stwierdzono innych obrażeń.
Prokuratura zleciła również badania DNA, aby ostatecznie potwierdzić tożsamość zmarłego. Śledczy nadal ustalają dokładne okoliczności zdarzenia, w tym to, w jaki sposób samochód znalazł się w rzece.
fot. OSP Biegonice
